Strona główna 5 Aktualności 5 Wspomnienia z Bike Jamboree – rowerowej sztafety dookoła świata

Wspomnienia z Bike Jamboree – rowerowej sztafety dookoła świata

Hufiec ZHP Oświęcim
03.06.2021
Fotografia z archiwum prywatnego phm. Anny Jarek

Z okazji Światowego Dnia Roweru phm. Anna Jarek, zastępczyni komendanta hufca ds. programowych, opowiedziała nam o Bike Jamboree – rowerowej sztafecie dookoła świata realizowanej w latach 2017-2019, której była uczestniczką.  

Celem projektu było okrążenie globu w dwa i pół roku, a przy tym promocja skautingu i Polski na arenie światowej. Jak? Zmieniając co miesiąc ekipę, która przemierzała około 1500 km i przekazywała sztafetową pałeczkę dalej. 

Bike Jamboree to: 
✅ 167 rowerzystów i rowerzystek 
✅ 40 tysięcy kilometrów 
✅ 37 etapów, 
✅ cztery kontynenty. 

Oddajemy głos druhnie Ani!  

„Skąd ja w tym projekcie? Dowiedziałam się o nim, będąc na pierwszym roku studiów, przeglądając moją tablicę na facebooku. Przeczytałam o idei, sprawdziłam kalendarz i zgłosiłam się na cztery etapy mając nadzieję, że uda mi się przejść proces rekrutacyjny. Nie powiedziałam o tym nikomu, bo był to nieco śmiały pomysł – wcześniej podróżowałam rowerem tylko po Polsce, nigdy nie jeździłam samodzielnie poza granicami kraju, tym bardziej z ludźmi, których wcześniej nie znałam, nie umiałam też nawet wtedy jeszcze zmienić dętki w rowerze. Stwierdziłam jednak, że podejmę wyzwanie i spróbuję. 

Udało mi się wziąć udział w IV etapie sztafety.  Miał on miejsce w sierpniu 2017 roku i prowadził wokół Morza Kaspijskiego przez Azerbejdżan, Rosję i Kazachstan. Pokonaliśmy rowerem 1700 km. Ekipa dynamicznie się zmieniała – w Azerbejdżanie  dołączyło do nas trzech skautów z tego kraju. To było świetne doświadczenie, byli naszymi przewodnikami, mieliśmy szansę na poznanie w jakimś stopniu Azerbejdżanu od kuchni, oczami lokalsów, ich zwyczajów, poglądów czy podejścia do życia. Przez Azerbejdżan podróżowała też z nami Ola, która musiała opuścić ekipę przy granicy z Rosją. Dalszą część trasy kontynuowaliśmy w grupie czteroosobowej – Ania, Ola, Marcin i ja.  

Czego nauczył mnie udział w sztafecie? 

👉 Tego, że warto podejmować wyzwania i nie zawsze musimy być do nich w pełni przygotowani, wiara w siebie to podstawa, która umożliwia realizację pięknych rzeczy. 

👉 Sprawności na całe życie zdobyte w harcerstwie rzeczywiście takimi są. Umiejętności nawigacyjne, topograficzne, organizacyjne, techniki harcerskie, wyczyny – to wszystko faktycznie się przydaje! 

👉 Podróżowanie na rowerze stwarza możliwość doświadczania przestrzeni w sposób naprawdę unikatowy. Poruszasz się na tyle wolno, żeby być uważnym, rozmawiać z ludźmi, przyglądać się temu jak żyją. Równocześnie przemieszczasz się na tyle szybko, żeby była dynamika, żeby krajobraz się zmieniał. Ponadto nie zostawiasz śladu węglowego, masz możliwość wspierania lokalnych biznesów i obcowania z przyrodą, nie ingerując w nią. 

👉 Warto być otwartym na innych ludzi. Nie ma się czego bać, ludzie chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami, wystarczy być po prostu autentycznym. Społeczność wokół projektu Bike Jamboree to inspirujący ludzie, z którymi nadal zdarza nam się podróżować i myślę, że nie raz podejmiemy jeszcze wspólne wyzwania. 

Zachęcam wszystkich do pokręcenia trochę na dwóch kołkach. Zbliża się lato – może znajdziecie czas na jednodniową wycieczkę rowerową, a może nawet spróbujecie swoich sił w weekendowej wyprawie rowerowej z sakwami? Ostatnio modny w Polsce staje się też bikepacking – czyli podróżowanie rowerem górskim z torbami przymocowanymi blisko różnych części roweru. W okolicy Oświęcimia mamy świetne tereny to uprawiania turystyki rowerowej – Wiślana Trasa Rowerowa, Stawy w Brzeszczach i Jawiszowicach, kamieniołom w Kozach, ścieżki enduro w Bielsku-Białej i wiele, wiele innych. Mam nadzieję, że chociaż trochę zachęciłam Was do ruszenia w drogę na dwóch kółkach. Jeśli jednak nadal nie jesteście pewni i szukacie kompana do pierwszej wyprawy rowerowej – dajcie znać 😊”